Kary Google za kupowanie linków (Ceneo, Skąpiec, Nokaut, Tesco, Fotka)

Kary Google (Ceneo, Skąpiec, Nokaut)W blogosferze zrobiło się głośno, po tym jak Google ukarało kilka polskich popularnych serwisów, w tym największe porównywarki cen: Ceneo, Skąpiec, Nokaut. Przyczyną nałożenia filtra w wynikach wyszukiwania było oficjalnie korzystanie z systemów wymiany linków w celu manipulowania rankingiem stron w wyszukiwarce Google. Ta niecodzienna sytuacja zasługuje na dokładniejszą analizę, którą prezentujemy poniżej.

 

Kupowanie linków a pozycje w wynikach wyszukiwania Google

 
Wbrew dość popularnej w branży SEO opinii, Google jednoznacznie nie zaprzeczało, że witryna może zostać ukarana za kupowanie linków przekazujących PageRank. W swoim oficjalnym stanowisku Google odnosiło się do możliwości zaszkodzenia konkurencji przez zakup linków. W artykule Jak Google postrzega linkowanie? na oficjalnym blogu Google napisano:

Aktualizacja: można by pomyśleć, że skoro SWLe przekazujące PageRank wychodzą poza zasady Google, to wykupując na przykład rotacyjne linki i zgłaszając raport spamu można zaszkodzić konkurencji. Ponieważ jednak bierzemy większą ilość sygnałów pod uwagę, takie działanie na niekorzyść innych webmasterów jest skuteczne wyłącznie w teorii.

Z tych wypowiedzi wynika, że linki przychodzące są tylko jednym z wielu czynników wykorzystywanych w algorytmie wyszukiwarki. Nie oznacza to jednak, że nie może on negatywnie wpływać na pozycje stron w SERP, jeśli zostały złamane wytyczne dla webmasterów Google. 

Wskazówki dla webmasterów

 
Stanowisko Google wobec procederu kupowania i sprzedawania linków przybliżają artykuły pomocy skierowane do webmasterów. Określono w nich, co jest złamaniem wytycznych dla webmasterów i co może być przyczyną nałożenia kar w wyszukiwarce

Programy wymiany linków 

(…) niektórzy webmasterzy uczestniczą w programach wymiany linków i tworzą strony partnerskie tylko po to, aby wymieniać się linkami. Nie uwzględniają ich jakości, źródła ani wpływu, jaki zamieszczenie takich linków może mieć na ich witryny w perspektywie czasu. Stanowi to naruszenie naszych wskazówek dla webmasterów i może negatywnie wpłynąć na pozycję witryny w wynikach wyszukiwania. Oto niektóre przykłady naruszenia wskazówek dotyczących linków:

  • Zamieszczanie linków, których celem jest manipulowanie rankingiem PageRank.
  • Zamieszczanie linków do spamerów sieciowych i witryn ze „złych okolic” sieci.
  • Nadmierne stosowanie programów dwustronnej wymiany linków lub nadmierna wymiana linków („Zamieść link do mnie, a ja zamieszczę do Ciebie”).
  • Kupowanie lub sprzedawanie linków z rankingu PageRank.

 

Artykuł podaje też procedurę postępowania w przypadku naruszenia wytycznych:

Po wprowadzeniu zmian i upewnieniu się, że witryna nie narusza już naszych wytycznych, zgłoś ją do ponownego rozpatrzenia.

 

Płatne linki

(…) niektórzy specjaliści do spraw wyszukiwarek oraz webmasterzy uczestniczą w praktykach kupowania i sprzedawania linków z rankingu PageRank, niezależnie od ich jakości, źródła i długoterminowego wpływu, jaki ich zamieszczenie ma na witrynę. Kupowanie lub sprzedawanie linków z rankingu PageRank stanowi naruszenie naszych wskazówek dla webmasterów i może negatywnie wpłynąć na pozycję witryny w wynikach wyszukiwania.

 

Jednocześnie transakcje kupna-sprzedaży linków są z jednej strony formą reklamy, a z drugiej sposobem na monetyzację serwisów internetowych. Kupione linki nie muszą być zjawiskiem negatywnym, co wyjaśnia dalsza część artykułu:

Nie wszystkie płatne linki są niezgodne z naszymi wskazówkami. Kupowanie i sprzedawanie linków jest normalną częścią gospodarki internetowej, pod warunkiem, że jest związane z celami reklamowymi, a nie manipulowaniem wynikami wyszukiwania. Linki kupione w celach reklamowych powinny mieć odpowiednie oznaczenie. Można je wprowadzić na kilka sposobów, na przykład:

  • dodając atrybut rel=”nofollow” do tagu <a>;
  • przekierowując linki na stronę pośredniczącą, niedostępną dla wyszukiwarek dzięki ustawieniom w pliku robots.txt.

 

Google zachęca także do zgłaszania witryn kupujących linki poprzez odpowiedni formularz:

Google podejmuje starania mające na celu ignorowanie wszystkich linków, których zadaniem jest manipulowanie wynikami wyszukiwarek, na przykład linków pochodzących z systemów wymiany lub kupionych linków z rankingu PageRank. Jeśli znasz witrynę, która kupuje lub sprzedaje linki z rankingu PageRank, poinformuj nas o tym. Dzięki Twoim informacjom usprawnimy wykrywanie takich linków za pomocą algorytmów.

 

Zgłaszanie płatnych linków

Zgłaszanie płatnych linków

 

Przypadki kar za kupowanie linków

 

Witryny JCPenney i Overstock

Google oficjalnie wymierzyło kary dla dużych sieci domów handlowych Overstock.com i JCPenney po wyjściu na jaw stosowania nagannych praktyk SEO (kupowanie linków w celu zmanipulowania wyników wyszukiwania). Obie sytuacje pokazały zmianę podejścia Google. Oprócz zmian algorytmicznych, została podjęta ręczna interwencja. Kara nałożona na witrynę JCPenney została zdjęta po upływie około 30 dni. 

Witryna Google Chrome

Jedna z ostatnich głośnych kar Google została nałożona manualnie na serwis www.google.com/chrome za kupowanie linków przekazujących PageRank. Po upływie 60 dni i ponownym rozpatrzeniu kara może zostać zdjęta.

 

Kary za kupowanie linków w Google.pl

 

Wypowiedzi pracownika Google

 
Kaspar Szymański (w Internecie znany również jako Guglarz), pracownik polskiego oddziału Google, opublikował na swoim profilu w Google+ wpis następującej treści:

Zespół #Google #Search Quality zajął się kwestią kupowania linków przez popularne polskie witryny i podjął odpowiednie kroki w tych wypadkach gdzie zaistniała taka potrzeba. Mamy nadzieję, że z czasem więcej klientów SWLi przemyśli swoją strategie zdobywania linków.

W dyskusji pod wpisem Kaspar Szymański odpowiedział na pytanie, czy przy nakładaniu opisywanych filtrów na witryny, będą wysyłane powiadomienia w Narzędziach dla webmasterów Google:

Tak w przypadku jakościowych serwisów staramy się powiadomić webmastera przez WMT
(…) to jest zautomatyzowany proces

Padło także pytanie o jakie systemy wymiany linków chodzi. Guglarz odpowiedział, że:

wszystkie systemy wymiany linków przekazujących PageRank

Kaspar Szymański zdementował również opinie, że nałożone kary mają związek z aktualizacją Panda:

Dla wyjaśnienia, ten projekt nie jest związany z Pandą ale z nadużywaniem systemów wymiany linków. W przyszłości planujemy skoncentrować naszą uwagę na dużych serwisach korzystających z SWLi.

 

Spadki pozycji porównywarek cen

 
Efekty zapowiadanej przez Kaspara Szymańskiego akcji zauważono 31 stycznia br. Szczególnie widoczny był spadek widoczności dużych porównywarek cen (Ceneo, Skąpiec, Nokaut) w wynikach wyszukiwania Google. Według narzędzia Serpstat.pl spadek widoczności prezentował się jak poniżej:

Ceneo.pl - spadki pozycji w Google

Ceneo.pl - spadki pozycji w Google


Skapiec.pl - spadki pozycji w Google

Skapiec.pl - spadki pozycji w Google


Nokaut.pl - spadki pozycji w Google

Nokaut.pl - spadki pozycji w Google


cda.pl - spadki pozycji w Google

cda.pl - spadki pozycji w Google


Fotka.pl - spadki pozycji w Google

Fotka.pl - spadki pozycji w Google

Można także znaleźć duże serwisy dotknięte gwałtownymi spadkami kilka dni wcześniej:

Tesco.pl - spadki pozycji w Google

Tesco.pl - spadki pozycji w Google


RTV Euro AGD - spadki pozycji w Google

RTV Euro AGD - spadki pozycji w Google

 

Dlaczego Google ukarało porównywarki

 
Działania Google dotknęły największe porównywarki cen, choć nie tylko te witryny zostały ukarane. Można przypuszczać, że ukaranie porównywarek cenowych wynika w dużej części ze specyfiki ich działania. Po sukcesie pierwszych porównywarek internetowych, pojawiło się wiele podobnych serwisów. Efektem była m.in. walka o widoczność w wynikach wyszukiwania na szeroki zestaw zapytań. Taki cel mógł być powodem stosowania intensywnego linkowania z wykorzystaniem kupionych linków. Efekty były widoczne przy wprowadzaniu zapytań zawierających nazwę produktu. Część Internautów krytykowała taką sytuację, wskazując że utrudnia ona odnalezienie recenzji produktu i opinii użytkowników wyrażanych np. na forach dyskusyjnych. Sytuacja ta przypomina ukaranie witryny JCPenney w ubiegłym roku. Tam wysokie pozycje dla ogromnej ilości zapytań zostały zdominowane przez ten serwis.
Ponieważ akcja dotknęła m.in. porównywarki cenowe, to w dyskusjach pojawił się zarzut, że Google przygotowuje się w ten sposób do wprowadzenia w Polsce wyszukiwarki produktów (Google Product Search) i w ten sposób eliminuje potencjalną konkurencję. Kaspar Szymański odpowiedział na to oskarżenie:

Akcja nie dotyczy witryn z określonej kategorii tematycznej (nie chodzi więc tylko o witryny e-commerce), nie ma też nic wspólnego z innymi produktami Google

 

Część firm uznaje swoją winę

 
Największe witryny ukarane przez Google wypowiedziały się w tej sprawie. Część oświadczeń jest pośrednio przyznaniem się do winy i obietnicą poprawy.

Dostaliśmy od Google’a informację, iż część naszych działań w internecie może być niezgodna z wytycznymi zawartymi w Google Webmaster Guidelines. To było dosyć ogólne stanowisko, nie było wypunktowanych zarzutów (…).Wspólnie z agencją reklamową, która zarządza naszą stroną, wprowadziliśmy zmiany w tych miejscach, które potencjalnie mogły budzić wątpliwości, i zgłosiliśmy stronę do ponownej weryfikacji. Teraz czekamy i mamy nadzieję, że weryfikacja będzie pozytywna.

Michał Sikora/Tesco Polska

Dzisiaj w nocy firma Google w swojej wyszukiwarce zastosowała filtr na linki z serwisu Ceneo. Obecnie jesteśmy w stałym kontakcie z przedstawicielami firmy, wyjaśniamy zaistniałą sytuację. Pracujemy nad tym, aby wszystko wróciło do normy.

Anna Jasińska/Ceneo.pl

Nokaut.pl w trybie natychmiastowym podjął współpracę z Google nad szybkim przywróceniem porównywarki na czołowe pozycje, dostosowując się do nowego podejścia w zakresie polityki oceny linków pozycjonujących. (…)W naszej opinii Google dokonało dość drastycznego, odważnego, ale słusznego kroku. Popieramy działania Google polegające na poprawianiu jakości wyników wyszukiwania – i to mimo tego, że chwilowo sami ponieśliśmy konsekwencje prowadzonej przez wyszukiwarkę akcji.

Grupa Nokaut

 

Anulowanie kar

 

Ukarane przez Google firmy zareagowały natychmiastowym uruchomieniem szerokich kampanii AdWords, mających na celu redukcję gwałtownego spadku ruchu, spowodowanego nałożeniem filtrów w wyszukiwarce Google. Witryny mogą stopniowo powracać na dawne pozycje w wynikach wyszukiwania po usunięciu linków przychodzących, które są niezgodne z wytycznymi Google dla webmasterów i upłynięciu czasu na jaki została nałożona kara. Czas trwania kary nałożonej ręcznie zależy od tego jak ciężkie było przewinienie i jest zazwyczaj ściśle określony. W przypadku kary manualnej zasadne jest wysłanie prośby o ponowne rozpatrzenie witryny. Jeżeli zostanie ona rozpatrzone pozytywnie, wówczas kara może zostać skrócona. 

Konsekwencje dla SWLi

 
Działania Google pokazały, że rozpoznawalne witryny internetowe, posiadające silną pozycję w wyszukiwarce, nie są bezkarne. Nagłośnienie nałożenia kar wpłynie prawdopodobnie na zmniejszenie popularności systemów pozwalających na zakup linków. Jest to dobra informacja dla firm, które nie stosują takich technik w strategii linkowania. 

Systemy wymiany linków

 
Ostatnie kary za stosowanie SWLi to kolejne z takich działań w ostatnich miesiącach. Pokazuje to pewien kierunek działań Google i wskazuje na położenie większego nacisku na problem kupowania linków. Ta taktyka znajduje odzwierciedlenie w popycie i podaży linków przekazujące PageRank. Osłabienie sytuacji systemów wymiany linków widać w ich własnych statystykach, które zostały zaprezentowane na wykresach:

Gotlink.pl

Liczba domen w systemie Gotlink

Liczba domen w systemie Gotlink


Liczba linków w systemie Gotlink

Liczba linków w systemie Gotlink

e-weblink.com

Liczba domen w systemie e-Weblink

Liczba domen w systemie e-Weblink


Liczba linków w systemie e-Weblink

Liczba linków w systemie e-Weblink

 

Mniejsza skuteczność i słabnące zainteresowanie systemami wymiany linków powinny korzystnie wpłynąć na pozycje w wynikach wyszukiwania witryn internetowych, które stawiają na naturalne metody pozyskiwania linków.

Podsumowanie

 
Nałożenie kar manualnych za kupowanie linków przekazujących PageRank rodzi wiele pytań. Czy konkurencja może nam zaszkodzić poprzez kupienie linków z SWLi i zgłoszenie tego faktu Google? Czy Google szuka dowodów na to, że kupno linków łamiących wytyczne dla webmasterów nastąpiło za wiedzą i zgodą właściciela witryny.
Waszym zdaniem jest to krok w dobrym kierunku?

Skomentuj artykuł:

Komentarze

  1. Piotrek Z pisze:

    Dla mnie najbardziej interesująca jest wzmianka o natychmiastowym uruchomieniu szerokich kampanii AW. Sporo pieniędzy wydawanych przez ukarane firmy szło na płatne linki i agencje opiekujące się SEO. Teraz te pieniądze (pewnie więcej) idą na konta Google. Wg mnie nastąpiło pewne nadużycie. Google udostępnia darmowy produkt – wyszukiwarkę – która działa bezstronnie, wg pewnego algorytmu. Teraz w wyniku ręcznej manipulacji tego algorytmu Google odnosi znaczną korzyść finansową z dodatkowych kampanii AW. Jeśli algorytm nie jest w stanie poradzić sobie z płatnymi linkami, to należy go dopracować tak aby działał lepiej. Ręczne interwencje to przyznanie się do porażki w kwestii rozwoju algorytmu. Czy naprawdę można uważać za sprawiedliwość sytuację, w której Ceneo musi płacić za wejście po frazie „ceneo”? :)
    Ciekawy jestem jak bardzo skoczył im koszt przekierowania/konwersji po tych „ręcznych zabiegach”.

Loading Disqus Comments ...
Loading Facebook Comments ...