(Odc. 4) Porady dla webmasterów, właścicieli witryn i pozycjonerów

Porady Matta Cuttsa odc. 4Wszystkich webmasterów, właścicieli witryn i pozycjonerów zapraszamy do zapoznania się z kolejnymi poradami na podstawie wypowiedzi Matta Cuttsa.

W odcinku trzecim porad pisaliśmy o linkach do artykułów źródłowych, zmianie formułowania zapytań w wyniku wprowadzenia wyszukiwania głosowego, wpływie niedostępności serwisu na pozycje w wynikach wyszukiwania, przykładach nienaturalnych linków oraz wzajemnym linkowaniu własnych domen.

 

1. Wpływ niezbędnego powielania tekstu na wyniki wyszukiwania

Odtwórz wideo

W jaki sposób tekst zamieszczony z powodu wymogów prawnych na wielu stronach (np. regulamin) wpływa na wyniki wyszukiwania?

I był tu dodany komentarz, w którym ktoś powiedział Zwłaszcza dla ludzi w branży finansowej, farmaceutycznej. Chcemy znać odpowiedź. Odpowiedź brzmi: nie martwiłbym się tym, jeśli powtarzana treść nie jest spamerska, nie jest to upychanie słów kluczowych albo coś w tym stylu. W takich przypadkach algorytm lub nasz pracownik może podjąć działania z tym związane.

Jeśli jest to notka prawna, która musi się tam znaleźć, w najgorszym wypadku możemy nie chcieć tego uwzględniać, ale najprawdopodobniej nie spowoduje to żadnego większego problemu. Rozumiemy, że wiele różnych miejsc w sieci musi zawierać notki prawne, regulaminy, tego typu rzeczy. Gdybyśmy nie rankowali takich miejsc dobrze, zaszkodziłoby to jakości naszych wyników wyszukiwania. Więc nie przejmowałbym się tym.

Nie trzeba panicznie obawiać się powielonego tekstu, który występuje też w innych serwisach internetowych, o ile nie służy on wprowadzaniu w błąd użytkowników lub wyszukiwarki oraz stanowi niewielką część całej zawartości tekstowej serwisu.

2. Ukryta treść dostępna po kliknięciu przycisku

Odtwórz wideo

Jak Google traktuje ukrytą treść, która staje się widoczna po kliknięciu w przycisk? Czy jeśli większość tekstu jest w takiej sekcji, to wygląda to na spam (np. jeśli prosta strona zakupowa ma przycisk więcej szczegółów, który odsłania więcej informacji)?

OK, nie przejmowałbym się tym zanadto, ale omówmy pokrótce różne konsekwencje. Dość często zdarza się w internecie, że ludzie chcą powiedzieć kliknij tu i potem pokaż szczegóły producenta, pokaż specyfikację, pokaż opinie i to jest dziś zupełnie normalna praktyka. Nie jest to oszustwo, nikt nikim nie manipuluje, jest oczywiste, że to jest tekst przeznaczony dla użytkowników, i jeśli robisz coś takiego, nie byłbym zanadto zestresowany.

Oczywiście, jeśli używasz maciupeńkiego guziczka, którego użytkownicy nie widzą, a ukrywa on sześć stron tekstu, który nie jest przeznaczony dla użytkowników i są tam poupychane słowa kluczowe, wtedy jest to coś możemy uznać za ukryty tekst i prawdopodobnie uznamy to za ukryty tekst. Ale ogólnie, jeśli masz dobrą AJAXową stronę, na której odkrywane są różne rzeczy i chcesz, żeby była przejrzysta, nie będzie to rzecz o którą należy się przesadnie martwić. Wiele stron to robi, jest to dość powszechne w sieci, użytkownicy są na to przygotowani.

Weźmy dla przykładu Wikipedię na telefonie komórkowym – mamy tam różne sekcje i jeśli na nie klikniemy, rozwiną się. Jest to dobre rozwiązanie z punktu widzenia użyteczności. Jeśli nie próbujesz upychać czegoś w sztuczny sposób, nie ukrywasz tego w podstępny sposób, nie próbujesz zaburzyć rankingu i robisz to dla użytkowników, to myślę, że wszystko będzie w porządku.

Tekst widoczny dla użytkowników po kliknięciu przycisku nie jest ukrywaniem treści naruszającym wytyczne Google, dopóki przycisk jest dostępny i wyraźnie widoczny dla użytkowników. Jest to obecnie często spotykane rozwiązanie, mające na celu poprawę użyteczności (ang. usability) stron internetowych.

3. Domeny krajowe niezgodne z przeznaczeniem witryny internetowej

Odtwórz wideo

Ponieważ łatwe do zapamiętania domeny .COM stają się coraz droższe, coraz więcej developerów wybiera alternatywne nowe domeny, takie jak .IO czy .IM – które Google geolokalizuje dla małych obszarów. Czy przestrzegacie przed takimi działaniami?

Chcę, abyś spojrzał na to z szerszej perspektywy, bo możesz wybrać dowolną domenę, ale jeśli wybierzesz domenę taką jak na przykład .ES lub .IT, bo jesteś zdania, że możesz stworzyć nowatorską nazwę domeny, na przykład google.it, (google it), albo coś w tym rodzaju, to miej świadomość, że większość domen na poziomie kraju odnosi się do konkretnego kraju, w związku z czym myślimy, że ta treść będzie przeznaczona głównie dla tego kraju.

Dostałem na przykład fajne pytanie od kogoś, kto chciał wykorzystać .LI jako skrót od Long Island. Przyjrzeliśmy się tej kwestii i okazało się, że .LI to domena Lichtensteinu. Okazało się również, że jest w aktywny sposób wykorzystywana, sporo ludzi z niej korzysta, i jasne było, że .LI w nazwie domeny jest stosowane w przeważającej mierze w odniesieniu do Liechtensteinu. Jeśli więc zmienisz ten zamiar i zastosujesz ją w odniesieniu do regionu, na przykład .L(ong)I(sland), lub czegoś w tym rodzaju, to na swój sposób działasz na szkodę dla tej krajowej domeny najwyższego poziomu.

Należy przy okazji wspomnieć o kilku krajowych domenach najwyższego poziomu, które są na swój sposób ogólne, tak jak na przykład .IO oznacza coś związanego z Oceanem Indyjskim (Indian Ocean). Ale było bardzo niewiele domen, które tak naprawdę miały z tym związek, a wiele startupów z nich korzystało. I było to coś bardziej związanego z całym światem. Tak więc od czasu do czasu weryfikujemy tę listę i jeśli widzimy coś, co jest głównie wykorzystywane na całym świecie i nie jest konkretnie związane z danym krajem, to możemy stwierdzić, że jest to ogólna krajowa domena najwyższego poziomu.

Także jeśli masz domenę .IO, to nie ograniczaj jej wyłącznie do Oceanu Indyjskiego. Ludzie na całym świecie mogą potencjalnie zobaczyć ją w swoich wynikach wyszukiwania, albo są na to większe szanse. Nie liczyłbym jednak zbytnio na to, że dana domena na pewno będzie traktowana jako ogólna, czy coś w tym rodzaju.

Oferujemy listę ogólnych domen najwyższego poziomu i podamy link do niej w opisie do tego filmu, ale nie wysuwałbym z tego daleko idących wniosków. Bo jeśli powiedzmy na przykład dla .KY stwierdzisz, że zinterpretujesz to jako Kentucky, to może się to udać, ale może też się zdarzyć, że niekoniecznie. Tak więc jest to tego rodzaju sytuacja, gdzie jeśli założysz, że uda Ci się przejąć ją od Kajmanów dla Kentucky, to cóż, jeśli Kajmany wykorzystują już .KY, to nie zakładałbym, że będziesz w stanie zastosować ją dla ogółu odbiorców.

To była garść informacji na temat domen krajowych. Nie wyciągajcie z tego zbyt daleko posuniętych wniosków, bo jeśli wybierzecie naprawdę dziwną nowatorską domenę, z której nikt inny w zasadzie nie korzysta, oraz jest wykorzystywana głównie przez jakiś inny kraj, to prawdopodobnie i tak będziemy zakładać, że jest ona powiązana z tym danym krajem.

Wykorzystywanie domen krajowych niezgodnie z ich przeznaczeniem (jako domen globalnych) jest ryzykowne i może skutkować ograniczoną widocznością w wynikach wyszukiwania Google.

4. Przykłady linków lub stron w GWT, które spowodowały podjęcie działań ręcznych

Odtwórz wideo

Czy Narzędzia dla webmasterów Google będą nas kiedyś informować, które linki spowodowały nałożenie kary?

OK, cofnijmy się nieco i spójrzmy na szerszy kontekst. Przede wszystkim należy pamiętać, że kwestie algorytmiczne to ranking, a więc nie generują powiadomień w panelu webmasterów.

Lecz jeśli zalogujesz się do panelu dla webmasterów i zobaczysz powiadomienie, będzie to oznaczało, że zostało podjęte bezpośrednie, ręczne działanie ze strony zespołu do walki ze spamem, które bezpośrednio wpływa na ranking twojej witryny. Obecnie w takich przypadkach niektóre powiadomienia podają przykładowe linki lub URLe, które powodują kłopoty.

Nie oznacza to jednak, że są to jedyne problematyczne rzeczy, bo jeśli masz milion URLi powodujących kłopoty, nie możemy wysłać tego miliona linków, bo będą po prostu zajmowały za dużo miejsca. Jednak z czasem będziemy podawać coraz więcej informacji w tych powiadomieniach, więc nie byłbym zdziwiony, gdybym zobaczył 1, 2, 3, pewną liczbę przykładowych URLi lub linków, co daje jakieś pojęcie o tym, czego szukać i gdzie znaleźć taki rodzaj problematycznych linków. Myślę, że to będzie bardzo przydatne.

Będziemy nadal poszukiwać sposobów na podanie większej ilości linków w powiadomieniach i myślę, że to będzie świetne dla webmasterów, bo daje to naprawdę dobre pojęcie o tym, gdzie się udać w poszukiwaniu źródła problemów.

Temat powiadomień został poruszony w jednym z poprzednich filmów. Jak zostało powiedziane, jest to funkcjonalność, nad którą Google powinno jeszcze popracować.

5. Zespoły ds. walki ze spamem poza USA

Odtwórz wideo

Czy zespół do walki ze spamem internetowym podejmuje takie same działania przeciwko spamowi zarówno w USA, jak i w innych krajach, takich jak Indie? Odnoszę wrażenie, że na pierwszej stronie wyników wyszukiwania w google.co.in pojawia się dużo niskiej wartości stron.

Mamy więc 3 kwestie. Pamiętajmy, że zespół do walki ze spamem to zarówno inżynierowie pracujących nad rozwiązaniami algorytmicznymi, jak i grupa do działań ręcznych, i obie te grupy działają przeciwko spamowi na całym świecie. Więc na google.co.in, czyli w Indiach, chcemy algorytmów zajmujących się spamerskimi linkami, upychaniem słów kluczowych lub innymi rzeczami, które będą działały dla wszystkich języków najlepiej, jak się da. Staramy się więc, w stopniu w jakim to jest dla nas możliwe, internacjonalizować te algorytmy.

Poza tym mamy także pracowników, takich jak pracownicy z Hyderabad, którzy walczą nie tylko ze spamem w języku angielskim i w domenach .com, lecz także w Indiach, w domenach .in. Tak więc mamy pracowników, którzy walczą ze spamem w 40 językach i pracują na całym świecie. Zgodziłbym się jednak, że zapewne poświęcamy więcej uwagi angielskojęzycznemu spamowi w USA na domenach .com, bo nie każdy z naszych inżynierów mówi po francusku, niemiecku lub w jakimś konkretnym języku obcym.

Jest jednak prawdą, że wkładamy wiele pracy w to, by mechanizmy te był internacjonalizowane. Jeśli zobaczysz wyniki, które nie są optymalne lub po prostu złe, zgłoś spam lub skontaktuj się z nami przez forum dla webmasterów, wyślij nam wiadomość na Twitterze. Interesują nas właśnie takie rzeczy i mam nadzieję, że będziemy w tym coraz lepsi. Analizujemy takie wiadomości i używamy ich, by polepszyć nasze algorytmy rankingu w przyszłości.

Google przyznaje, że najbardziej skupia się na anglojęzycznych wynikach wyszukiwania. Jednak doświadczenia z naszego polskiego podwórka pokazują, że nasz rynek jest dla Google także polem intensywnych działań.

 

» Zobacz poprzedni odcinek porad dla webmasterów, właścicieli witryn i pozycjonerów

Skomentuj artykuł:

Komentarze

  1. Hyh pisze:

    Dzisiaj trochę mniej ciekawie dla mnie, ale na pewno pierwszy i drugi punkt uspokoi część osób. Czekam na kolejny odcinek :)

  2. Maciej pisze:

    Właśnie dzisiaj wartościowo jest, nie znasz się :) Dzięki za wpisy. Aby było ich więcej

Loading Disqus Comments ...
Loading Facebook Comments ...