(Odc. 5) Porady dla webmasterów, właścicieli witryn i pozycjonerów

Porady Matta Cuttsa odc. 5To już piąty zestaw porad dla webmasterów, właścicieli witryn i pozycjonerów. Tym razem wszystkie pytania były dość konkretne, a z odpowiedzi też da się wyciągnąć ciekawe wnioski.

W czwartym odcinku wskazówek pisaliśmy o wpływie powielania treści na pozycje, ukrytej treści widocznej po kliknięciu przycisku, wykorzystywaniu domen krajowych niezgodnie z przeznaczeniem, przykładach linków będących podstawą filtra ręcznego, zespołach ds. walki ze spamem poza USA.

 

1. Niechciane linki z witryn o złej reputacji

Odtwórz wideo

Znalazłem ostatnio dwie witryny pornograficzne linkujące do mojej witryny. Zdezawuowałem te linki i zwróciłem się do administratorów z prośbą o ich usunięcie, ale… co mogę zrobić, jeśli ktoś (moja konkurencja) próbuje mi zaszkodzić złymi linkami?

Zrobiłeś właśnie to, co trzeba: skontaktowałeś się z administratorami i powiedziałeś: „Słuchajcie, nie linkujcie do mnie, nie chcę mieć nic wspólnego z waszą stroną”. I jeśli ci ludzie nie posłuchają, po prostu zdezawuuj te linki. Jeśli właśnie to zrobiłeś, wszystko powinno być w porządku.

Ale jeśli jest jakaś witryna, z którą nie chcesz być kojarzony i chcesz powiedzieć „Hej, nie chcę mieć nic wspólnego z tą witryną”, możesz te linki zdezawuować. Można to zrobić nawet na poziomie domeny. Więc możesz zdezawuować na przykład domain:przykład.com, dzięki czemu zignorujemy wszystkie linki z tej domeny. Wszystko powinno być wtedy w porządku i w ogóle bym się tym już nie martwił.

W przypadku odkrycia linków prowadzących do naszej witryny z serwisów, z którymi nie chcemy być kojarzeni (mają złą reputację lub linki są nienaturalne), prawidłowym sposobem postępowania jest zwrócenie się z prośbą o usunięcie linków. W przypadku braku reakcji ze strony administratorów serwisów linkujących do nas, powinniśmy zrzec się linków w Narzędziach dla webmasterów.

2. Ukryty tekst oraz upychanie słów kluczowych

Odtwórz wideo

Matt: Witam wszystkich, jestem Matt.

Nelson: A ja Nelson.

Matt: Dziś chcielibyśmy porozmawiać na temat ukrywania tekstu oraz upychania słów kluczowych. Tak więc: co oznacza tego typu wiadomość w Narzędziach Google dla webmasterów? W konsoli dla webmasterów po prostu pojawia się wiadomość „Według nas witryna zawiera ukryty tekst lub upchane słowa kluczowe”. Na szczęście jest to dosyć prosta sprawa, ale pozwólmy sobie ją omówić, aby pokazać kontekst. Jak więc określiłbyś ukryty tekst?

Nelson: Ukryty tekst to taki, który jest widoczny dla komputerów oraz wyszukiwarek, ale niekoniecznie widoczny dla użytkowników. Na przykład biały tekst na białym tle, czasami tekst jest ukrywany przy pomocy CSS, a nawet przesuwany całkiem poza stronę.

Matt: Dokładnie. Może tylko wyjaśnię: są takie środowiska, w których JavaScript pokazuje tekst dopiero po najechaniu na niego kursorem myszy. O ile używasz tego w normalny sposób, zazwyczaj wszystko jest w porządku. My mówimy tutaj o czymś takim jak akapit u dołu strony pełen słów kluczowych, lub coś w tym rodzaju. Chcesz, aby strona pojawiała się w rankingach dla pewnych haseł, ale jeśli użytkownicy nie widzą ich na stronie, to nie wiedzą czy powinni zostać na tej stronie, czy to naprawdę treść, której poszukują.

No dobrze, ukryty tekst to jedno. Upychanie słów kluczowych to inna kwestia. Upychanie słów kluczowych to bardzo szerokie pojęcie, które może oznaczać sporo różnych rzeczy. Może to być wielokrotne powtarzanie słów, jak na przykład „kredyty chwilówki”, „kredyty chwilówki”, „kredyty chwilówki”. Można używać różnych wyrażeń, omawiając na przykład „darmowe karty kredytowe”, „karty kredytowe”, „tabletki na odchudzanie”, tego typu rzeczy. To może być prawie bełkot, na przykład jeśli korzystasz z programu do automatycznego generowania treści i tworzysz rzeczy, które kompletnie nie mają sensu.

Może masz program do podmiany słów, który robi to bardzo słabo, albo program z modelem Markowa, taki za który zapłaciłeś 99 dolarów i miesza wszelkiego rodzaju słowa kluczowe. Ale jeśli ktoś to przeczyta, to stwierdzi że to kompletnie nie ma sensu, nie trzyma się kupy. I właśnie coś takiego możemy uznać za upychanie słów kluczowych.

Ok, powiedzmy że dostajesz taką wiadomość. Wiesz co to takiego ukryty tekst i upychanie słów kluczowych. Jak to naprawić? Co ty byś zrobił, Nelson?

Nelson: To dosyć proste. Należy znaleźć ukryty tekst i upchane słowa kluczowe i je usunąć.

Matt: Tak. I jest wiele sposobów: użyj Ctrl+A lub wyświetl źródło. Możliwe jest, że ktoś mógł włamać się do Twojej witryny, ale w większości wypadków po odebraniu takiej wiadomości Ty, webmaster, lub Twoja agencja SEO będzie wiedziała: „osadziliśmy te słowa na stronie” lub „wygenerowaliśmy ten tekst automatycznie”.

Zwykle wiadomo o co chodzi, więc napraw to poprzez usunięcie tych treści. Druga kwestia to udokumentowanie wszystkiego. Musimy wiedzieć, że nie tylko problem został rozwiązany, ale też że postarasz się, aby nie pojawił się ponownie w przyszłości. Podaj wszelki kontekst – jak doszło do sytuacji, skąd wiesz, że nie powtórzy się ponownie. Czy był to projekt CMS’owy, system zarządzania treścią, który zwariował, lub też ktoś, kto chciał pomóc, ale mu nie wyszło. Wszelkie tego typu informacje pomogą nam zrozumieć w jaki sposób tekst się tam pojawił i co robisz, aby nie powrócił tam w przyszłości, co z kolei bardzo pomaga w podjęciu decyzji w sprawie wniosku o ponowne rozpatrzenie. Czy jest coś, o czym zapomnieliśmy wspomnieć?

Nelson: Nie, to chyba wszystko

Matt: OK, sprawa jest dosyć prosta. Wiem, że otrzymanie tego typu wiadomości potrafi być stresujące, ale staramy się zrozumieć co jest najlepsze dla użytkowników, a jeśli użytkownik trafia na stronę, na której nie widzi szukanych słów, to robi to na nim bardzo złe wrażenie. Podobnie w przypadku, gdy trafia na stronę z bezsensownym tekstem, denerwuje się, narzeka i jest niezadowolony.

Dlatego w naszym wspólnym interesie leży to, aby użytkownik po kliknięciu Twojej strony wyświetlonej w wynikach wyszukiwania trafił na Twoją stronę dlatego, że naprawdę zawiera ona treści, które zapowiadałeś, które oferowałeś. Tak więc, w przypadku otrzymania takiej wiadomości, po prostu usuń upchane słowa kluczowe i ukryty tekst. Poproś o ponowne rozpatrzenie i wszystko powinno być w porządku.

Jeżeli w Narzędziach dla webmasterów pojawia się wiadomość o wykryciu w witrynie ukrywania treści lub upychania słów kluczowych, to należy znaleźć i wyeliminować problem, udokumentować kontekst i wysłać prośbę o ponowne rozpatrzenie z wyjaśnieniem zaistniałej sytuacji. Dobra dokumentacja pomaga w pozytywnym rozpatrzeniu prośby. Więcej informacji…

3. Spam generowany przez użytkowników

Odtwórz wideo

Skoro to oglądasz, to prawdopodobnie chcesz dowiedzieć się więcej na temat spamu tworzonego przez użytkowników, najpewniej dlatego, że w konsoli w Narzędziach dla webmasterów otrzymałeś wiadomość, że według nas witryna może zawierać taki spam. Co to więc oznacza i co należy z tym zrobić? Czy są jakieś sposoby, żeby temu zapobiec? Omówmy to pokrótce.

Spam tworzony przez użytkowników pojawia się zazwyczaj na przykład na forum. Jeśli nie poświęci się forum wystarczająco dużo uwagi, to mogą je opanować spamerzy, którzy zamieszczą masę wpisów ze spamem. Często spotykanym zjawiskiem są też spamerskie profile użytkowników. Ktoś zakłada konto i jako nazwę użytkownika podaje Tanie Ubezpieczenia Kart Kredytowych, czy coś w tym stylu. Jeśli spojrzeć na listę użytkowników i profili, można znaleźć wiele tego typu użytkowników.

Są to najczęstsze przypadki, ale może to też na przykład dotyczyć sytuacji w której prowadzisz bloga z opcją dodawania komentarzy, a te całkiem wymknęły się spod kontroli. Może to być też księga gości, którą się w ogóle nie zajmujesz. Nie zaglądasz do niej od 2007 roku, a tam znajduje się mnóstwo spamerskich wpisów. Teoretycznie może to być też przypadek włamania do witryny i zmiany treści, ale wtedy zazwyczaj byłaby to inna wiadomość.

Spam tworzony przez użytkowników to głównie przypadki for lub części witryn, w których użytkownicy dodają komentarze lub linki. Została w zasadzie opanowana przez spamerów, bo nie była zarządzana. Dobra wiadomość jest taka, że zazwyczaj tego typu wiadomość oznacza ręczne działania, które są dosyć precyzyjne. W miarę możliwości staramy się unikać działań ręcznych wobec całej domeny. Może to więc przyjąć formę w rodzaju „OK, nie ufamy temu forum” albo „nie ufamy tej części witryny”. I to jest całkiem w porządku, bo nie ma wpływu na główną część witryny, o ile posiada ona wysoką jakość, a może mieć wpływ tylko na forum.

Tak staramy się postępować, chyba że tak wiele sekcji witryny zostało zaatakowanych lub przejętych, że podejmujemy działania względem całej witryny. Prostym przykładem może być sytuacja w której powiedzmy, że pasjonujesz się koszykówką i prowadzisz forum na temat Startu Lublin założone kilka lat temu, na które nie zaglądałeś od kilku lat. Zaglądasz na nie i stwierdzasz, że jest pełne niewłaściwych treści. Ludzie po prostu wrzucają spamerskie linki jeden po drugim.

Co należy zrobić po otrzymaniu takiej wiadomości? Przede wszystkim oczyścić witrynę. Można przejrzeć listę nowych użytkowników, upewnić się, że spamerskie profile zostaną usunięte z systemu. Wszelkie wątki i działy na forum, które zawierają sam spam należy usunąć. Mniej więcej postaraj się przywrócić lub oczyścić witrynę w jej dawnej postaci, tak aby użytkownicy nie trafiali już na przypadkowe strony ze spamem. Polecam sprawdzić witrynę w wynikach wyszukiwania. Można wpisać „site:”, domenę i zapytanie. Hasła typu „porno”, „tabletki”, „kasyno”, wszelkiego rodzaju rzeczy, na które narzekają ludzie i które pojawiają się w spamie. Jest to dobry sposób na oczyszczenie witryny.

Później należy się zastanowić co można zrobić, aby powstrzymać spamerów przed ponownym pojawieniem się. Można zastosować środki zapobiegawcze. Poleciłbym metody w rodzaju dodania obrazu captcha w systemie. Wiele for wykorzystuje bardzo proste captcha i niektóre spamerskie programy mogą sobie z niektórymi radzić. Można więc rozważyć zastosowanie reCAPTCHA proponowanego przez Google. Dostępne są przeróżne, nawet captcha z kociakami. Musi to być test, który prawdziwej osobie zajmie chwilę czasu, ale nie można tego zrobić automatycznie, na przykład z wykorzystaniem OCR, lub czegoś w tym rodzaju.

Można także rozważyć włączenie moderowania komentarzy, aby ludzie nie mogli uzyskać automatycznej korzyści w postaci dodawania spamerskich komentarzy i pozyskiwania linków. Na pewno nie chcesz, aby linki zamieszczane przez użytkowników automatycznie przekazywały PageRank, więc można albo dodać do nich „nofollow”, lub też jeżeli chcesz działać subtelniej i masz na to czas, to na przykład nowszym, niezaufanym użytkownikom dodawaj „nofollow”, a gdy już ktoś okaże się być wartościowym członkiem społeczności, stworzy wpisy w wiki i nie będzie działać jako spamer, można pozwolić, by jego linki przekazywały PageRank.

Jest więc wiele sposobów, dzięki którym można zapobiec pojawianiu się spamu na forum, blogu, czy też w księdze gości. Jednak w przypadku otrzymania tej wiadomości przede wszystkim należy rozwiązać problem, usunąć wszelkie tego typu treści, głównie spamerskie profile użytkowników. Mogą oni nawet nie tworzyć wątków na forum, ale na przykład zawierać spam w profilach – na to należy zwrócić uwagę.

Później trzeba poprosić o ponowne rozpatrzenie zgłoszenia, spróbować wyjaśnić sytuację, podać kontekst, udokumentować to, co się działo i najlepiej przekazać nam jakie działania zostaną podjęte, aby problem już się nie powtórzył. Na przykład „zamknąłem dostęp dla nowych użytkowników”, „wymagam uwierzytelnienia” lub „dodałem captcha”. Najlepiej coś, co przekona nas, że po prostu nie zapełni się znowu spamem. Zazwyczaj jest to trochę pracy, ale niezbyt dużo. Zwykle jest to kwestia nowszych rzeczy, które pojawiły się niedawno. Zwykle też jest łatwo je zauważyć, bo spamerzy nie są zbyt subtelni.

Mam nadzieję, że pomogłem i nadałem pewien kontekst. Gdy skończysz i poprosisz o ponowne rozpatrzenie, to mam nadzieję, że wszystko już będzie w porządku.

Otrzymanie wiadomości o spamie generowanym przez użytkowników wymaga podjęcia kilku kroków. Po pierwsze należy dokładnie przeanalizować zawartość witryny i oczyścić ją ze spamerskich treści. Kolejnym etapem jest zabezpieczenie witryny przed spamerami, na przykład w postaci dodania atrybutu „nofollow” linkom, zmianę mechanizmu obrazków captcha, moderację komentarzy. Po wykonaniu tych działań trzeba napisać prośbę o ponowne rozpatrzenie zgłoszenia z wyjaśnieniem powodu zaistnienia problemu i przede wszystkim z przedstawieniem rozwiązań, które mają w przyszłości zapobiec generowaniu spamu przez użytkowników.

4. Czy powinienem dodać rel=”nofollow” do linków, które zawiera mój widget?

Odtwórz wideo

Co powinniśmy zrobić z kodem, który można osadzić w elementach takich jak widgety lub infografiki? Czy powinniśmy w domyślny sposób dodawać rel=”nofollow”? Powiadamiać użytkownika, że kod zawiera link i dać mu opcję nieuwzględniania go?

Moja odpowiedź na to pytanie zabarwiona jest przez fakt, że mamy doświadczenia związane z masą ludzi próbujących nadużywać widgetów oraz infografik. Wiele osób zamieszcza licznik odwiedzin i nie ma pojęcia, że zawiera on link związany na przykład z mezoteliomą.

W jednym z poprzednich filmów mówiłem o kryteriach dla widgetów. Czy prowadzi on do Ciebie, czy do kogoś innego? Czy treść słów kluczowych zawiera ich dużo i anchor tekst jest naprawdę ubogacony, czy też jest to tylko nazwa Twojej strony. Wszelkie tego typu rzeczy. Ale nie polegałbym na widgetach ani infografikach jako głównym sposobie pozyskiwania linków.

Polecałbym z kolei umieszczenie nofollow, szczególnie w przypadku widgetów, ponieważ większość ludzi po prostu kopiuje i wkleja segment kodu i nie ma pojęcia co on w pełni zawiera. A zazwyczaj nie mają zbyt wielkiego wyboru w temacie edycji, ponieważ mogą nie dostrzec linków, które są osadzone w takich widgetach.

W zależności od skali działalności związanej z infografikami, można rozważać umieszczenie rel=”nofollow” także dla linków z infografik. Wartością tych rzeczy może być powiązanie z marką, mogą one przyciągać ruch, mogą one na swój sposób informować ludzi, że dana strona lub usługi istnieją, ale nie spodziewałbym się, że link z widgetu będzie posiadać taką samą wagę jak link naturalny, darmowy, który ktoś zamieszcza, jeśli coś poleca i mówi o tym w artykule na blogu.

Odpowiedź nie jest jednoznaczna i wydaje się, że pozyskiwanie linków dofollow z widgetów i infografik jest dość ryzykowne. Trzeba zwrócić uwagę na budowę osadzonych linków – dokąd prowadzą, jaki jest tekst tych odnośników. Druga sprawa to wyraźne umożliwienie użytkownikom „wyłączenia” linków z publikowanego widgetu czy infografiki. Z wypowiedzi wynika, że linki z widgetów są bardziej podejrzane niż linki z infografik.

5. Znaczenie czasu wczytywania strony dla rankingu witryn mobilnych

Odtwórz wideo

Czy prędkość wczytywania strony stanowi ważniejszy czynnik dla wyszukiwania na urządzeniach mobilnych? Czy naprawdę jest to coś, co może zmienić pozycję, zakładając, że wszystkie inne czynniki są równe?

Ok, zacznijmy od drugiej części tego pytania: zakładając, że wszystkie czynniki są równe – jeśli twoja witryna jest naprawdę bardzo wolna, to tak jak wspominaliśmy, używamy czasu wczytywania strony jako czynnika. Zakładając więc, że wszystkie inne czynniki są równe, to tak, strona może zajmować przez to niższą pozycję.

Jednak raczej nie mówimy o tym w sensie całkowitej liczby sekund, bo witryny działają w różny sposób, z różną prędkością w różnych stronach świata. Jest na to jednak dobry sposób: zwróć uwagę na witryny sąsiadujące z twoją witryną w wynikach wyszukiwania i jeśli pośród nich jesteś na szarym końcu, czyli twoja witryna jest bardzo, ale to bardzo wolna, to tak, może przez to zajmować niższą pozycję.

Ciekawe jest to, że ten fakt ma znaczenie dla obu stron, nie ogranicza się tylko do urządzeń mobilnych, tak więc wracając do pierwszej części twojego pytania: nie chodzi o to, że w przypadku urządzeń mobilnych zwracamy na ten czynnik uwagę bardziej czy też mniej niż w przypadku wyszukiwania na urządzeniach stacjonarnych, ale jeśli korzystasz ze swojego telefonu, to bardzo ci zależy na tym, żeby nastąpiło to w sensownym czasie.

Tak więc będziemy pracować nad sposobami usprawnienia, sposobami ustalenia jak szybka jest dana strona, jak duża jest prędkość ładowania danej strony i będziemy starać się ustalić czy to ma sens. Czy skoro to staje się przyczyną frustracji, to może z czasem nabrać sensu przyznanie im większego znaczenia podczas ustalania rankingu.

Czynnik szybkości ładowania stron należy traktować jako coś względnego. Jeśli szybkość ładowania Twojego serwisu wypada bardzo słabo w porównaniu z witrynami, z którymi konkurujesz w wynikach wyszukiwania, to jest to powód do zmartwienia i wskazówka, że trzeba zająć się rozwiązaniami, które przyspieszą działanie serwisu. Jest to czynnik, który w pewnym stopniu może wpływać na pozycje strony, ale co ważniejsze, może wpływać w bardzo dużym stopniu na satysfakcję użytkowników.

 

» Zobacz poprzedni odcinek porad dla webmasterów, właścicieli witryn i pozycjonerów

Skomentuj artykuł:

Komentarze

  1. Ocpa pisze:

    Wow nie wiedziałem, że czas wczytywania ma wpływ na pozycję, trzeba będzie zoptymalizować stronkę. Dzięki! :)

  2. intermaniak pisze:

    W wytycznych Google jest to od dawna, jeśli strona wczytuje się wolno, Google może ją uznać za mało funkcjonalną, wiarygodną i przyjazną użytkownikowi, a co za tym idzie obniżyć jej ranking.

  3. Inservis pisze:

    Czy ktoś robił badania, że szybkość ma znaczenie? Ja osobiście nigdy nie odniosłem takiego wrażenia.

  4. Bartek pisze:

    Czytałem już o tym, że prędkość wczytywania strony ma wpływ na pozycję już w kilku miejscach. Czas przenieść stronę z hostgator (USA) na polskie serwery i sprawdzić to w praktyce.

Loading Disqus Comments ...
Loading Facebook Comments ...